I Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego w Skarżysku-Kamiennej
Przemek Skrzypczyński PDF Drukuj Email

Mały człowiek

Pod wielką skałą nocy
Nieskruszoną młotem dnia,
Swiat smutny i sierocy,
Pełen wzajemnego zła.

Pod ruiną sklepień nieba,
Pod gruzami światła gwiazd,
Wszędzie jedna ciemna gleba
W blasku tłocznych miast.

Po tej ziemi mały człowiek,
Idzie nadal wierząc w sny
I czasami strząsa z powiek,
Pełne ciszy łzy.

Ile jeszcze trudnych nocy
Ma wyżłobić dłuto lat,
Aby powstał wielkiej mocy
Współczujący świat?

Tak w historii zapomniany
Mały człowiek - wielki los,
Prosi ludzi wciąż o zmiany;
Pustka tłumi głos.

13.06.14r.

Malarz

Zbyt mało jest barw, by przedstawić naturę
W słonecznych kolorach, czy też podczas słoty,
Zbyt mało lekkości bym malował chmury,
Me obłoki nie płyną po niebie błękitu.

Tak trudno uchwycić pędzący bieg czasu,
Co wiekiem się staje nim drzewo przemówi,
Zbyt mało mam godzin, zieleń moich lasów
Nigdy nie zaszumi jak piękna muzyka.

Nie łatwo zatrzymywać, co rwie wciąż do przodu
I pędzel nie wystarczy, by malować sny.
Brakuje mi natchnień, więc z tego powodu
U tych rzek pragnienia nie zgasi już nikt.

Nie starczy mi siły, by zdobywać szczyty
Choć wszyscy już na nie dawno się wdrapali.
Obraz mojej góry będzie niezdobyty,
Bo każdy oglądać go będzie z oddali.

Obrazy powstają jak łzy, bo są czyste,
Tworzone w najcichszej mego serca głębi.
Natura jest trudnym tematem dla sztuki
Gdyż jej ideału nikt nigdy nie zgłębi.

05.04.14r.

Wątpliwość

Wystarczy iskra, by spłonął wielki las,
Który odrasta przez wiele, wiele lat,
Wystarczy słowo, by znać ktoś nie chciał nas,
Jedno jedyne, a czyni tyle strat.

Oto pytanie:co ujrzy prędzej świat,
Te nowe drzewa, które czas posadzi,
Czy przebaczenia kwitnący, ludzki kwiat,
Który codziennie każdy może sadzić?

27.12.13r.

Ludzkie uczucia


Na cienkiej gałązce westchnień snują się uczucia,
Niby ogniki płomieni lub serc gorących lustra.
Owioną myśli ciszy, harmonią nieustanną,
Sztandarem słodkich godzin rozbłysną wcześnie rano.

Nieomylne są marzenia, które szukać każą
W głębinach błędnych dni, wabione ślepą radą,
Motyla błękitnego jak niebo ponad nami,
Byśmy sami nie płakali z bryły lodu łzami.

Samotność to imię nocy, która nie przemija,
Samotność to jad dla serca jak zatruta żmija,
Bo choćby i słońce było, bez blasku szklanych oczu,
Każdy utonie bezwiednie w nieokiełznanym mroku.

W głębinie ludzkiej miłości jest ruda zapomniana,
Tak rzadka jak uczciwość, tak wielka jak odwaga.
Jest to dobroć człowieka, który przy nas zostanie
W chwilach najtrudniejszych, przy najstraszliwszej ranie.


07.07.12r.

 

Zegarek


Nosiłem go kiedyś na ręce
dobrze nam było razem
odmierzał mi chwile radości
odmierzał mi chwile urazy
 
ale był staromodny
zupełnie nie na te czasy
gdy powiew wielkich nowości
zdmuchuje klasyczne obrazy
 
więc posłuchałem się ludzi
mówiących o nim  przeżytek
i wyrzuciłem zegarek
nie wiedząc że to zabytek
 
 
brzęknęło szkiełko o ziemię
odpadła dłuższa wskazówka
po co nam taki gdy przecież
zegarek mamy w komórkach
 
że wart był wiele? - nic po tym
ważne aby być w modzie
bo dzisiaj w nowej epoce
być sobą nikt już nie może
 
zegarek ktoś kiedyś znajdzie
i z troską się nad nim pochyli
bieg czasu nie zawsze ma rację
i czas się czasem pomyli.

                    19.08.14r.
                    Przemysław Skrzypczyński
 
Kartka papieru


Tak bardzo niepozorna
i wielce zamyślona
czeka na dnie szuflady
na swojego odkrywcę

przecież nie trzeba wiele
by przypomnieć z przeszłości
origami pomysłów
twórczego człowieka

ulubienica poetów
z widokami na wiersze
lub biała rezygnacja
symbol braku natchnienia
 
i wypłakane listy
cenny papier tęskniących
mokry od deszczu smutku
pod parasolem nadziei
 
lub samolot z papieru
wierny towarzysz dzieciństwa
ulotna chwila dla marzeń
zabawka prosta i bliska
 
może być testamentem
może być kartą z książki
zapiskiem z genialnym wzorem
przestrogą dla potomności
 
więc zanim pogardzisz jak śmieciem
i wrzucisz do ognia pomyśl
jak wiele może być warta
w rękach właściwej osoby.

Bez odpowiedzi


Tak wiele listów napisałem,
Aż wyczerpałem wieczne pióro,
Długo czekałem na odpowiedź,
Czując niepokój tuż pod skórą.
 
Tak wiele listów napisałem,
Że aż listonosz zszedł na zawał,
Umarł biedaczek pod ciężarem,
Lecz duch zanosił wiersze nadal.
 
Tak wiele listów napisałem,
Że aż papieru mi zabrakło,
W końcu znudziło mi się pisać,
Bo i uczucie już wyblakło.
 

                           03.10.14r.

Po zmroku


Po zmroku ciemność zwycięży nad światłem
i płaszcze ciszy przykryją widnokrąg.
Jak gardziel smoka widziadła wyblakłe
pochłoną radość, przechodząc tuż obok.

Zegar księżyca już północ wybija
i bladym światłem opasa równiny.
Gdzieś pośród drzew przemyka się żmija,
gdzieś miauczy kot przez długie godziny.

Niebo w szarości przepływa zbyt nisko,
szum drzew przerywa spokojną ciszę,
chmur czarnych statki nazbyt są blisko,
widać w oddali pierwszą błyskawicę.

Nagle grom spada jak kula armatnia,
wiatr wyje, deszcz pada na zeschniętą ziemię.
Rozpoczął się właśnie burzy strasznej atak,
trwoży się w milczeniu ludzi słabych plemię.

Po burzy, jak zawsze, nadejdzie świt jasny,
rozproszy się mrok, ustąpią ciemności,
szczęście powróci do ludzi znękanych,
którzy muszą ufać własnej wytrwałości.

                                     31.07.12r.

Piryt

Nie wszystko złoto, co się świeci,
nie ten jest mądry, kto dużo mówi,
nie każdy uśmiech musi być szczery
i piękne słowa mogą nas łudzić.

Nie ten jest dobry, kto obiecuje,
lecz ten, kto dotrzyma - takich jest mało;
nie każde słońce światłem szafuje,
nie każdy brylant ma dużą wartość.

Płonące źródło bywa zatrute,
jedyne szczęście, jakie nam dano;
to, które z naszym sercem jest skute,
Będzie już jutro najcięższą karą.

                                    22.12.11r.


"Pomoc Homo Sapiens"


Niejedno sumienie
czuje silną potrzebę
pomocy bliźniemu

Homo Sapiens słyszał wiele
o problemach Trzeciego Świata
przy suto zastawionym stole
współczuje biednym Etiopczykom
chronicznie głodnym i spragnionym
bezpieczny w swoim klimatyzowanym mieszkaniu
odczuwa empatię dla mieszkańców Haiti
poszkodowanych w wyniku trzęsienia ziemi
siedząc wygodnie w fotelu
opłakuje prześladowanych chrześcijan w Sudanie
chrapiąc podczas popołudniowej drzemki
śni o pomocy dla uciśnionych Koreańczyków

Homo Sapiens jest hojny
nie szczędzi myśli
nie szczędzi łez

nigdy jednak nie próbował
nakarmić głodnego
wspomóc biedaka
podarować płaszcz bezdomnemu
wstawić się za słabszym

myśli że sam nie da rady
myśli że sam nie potrafi

niejedno sumienie
które czuje potrzebę
pomocy bliźniemu
zostaje zduszone
przez ludzką obojętność.

               16.07.12r.

               Przemek Skrzypczyński IIId

"Homo Sapiens i zerwany most"


Na dnie rozpaczy
Homo Sapiens stał przy zerwanym moście
spoglądając na obojętny nurt rzeki
Przypominał mu on chwile dzieciństwa
gdy beztrosko rzucał patyki do wody
i zgadywał który przypłynie pierwszy

Teraz gdy był już stary i niedołężny
zabawy te były tylko nikłym wspomnieniem
które paliło jego myśli udręczone biegiem lat
Patrzył na drugi kraniec przepaści
gdzie pozostawił wszystkie swoje doczesne radości
Przekroczył most który zawalił się za nim
i nie mógł już zawrócić
Podparty laską argumentów
szedł chwiejnie w stronę światła
które przyjęło go z otwartymi ramionami.

Od odejścia Homo Sapiens minęło pięć lat
pozostały tylko ruiny mostu
dwa krańce przepaści
i wartka rzeka wspomnień.

11.06.12r.

                                      Przemek Skrzypczyński IIId

 "Serce człowieka"


Serce - uczuć czerwona gruda,
Wciąż bije w człowieku jak dzwon,
Kołacze tęsknota lub złuda,
Nasz odwiecznie tajemny ton.

Tak rzadkie jest dobro prawdziwe,
Gdyż krzywdy mnoży się łatwo,
Lecz zapamiętajmy godzinę
Z losu naszego zagadką.

Być lepszym - to nasz obowiązek,
Więc bądźmy dobrymi dla złych,
Odkryjmy słoneczny początek
I radość po kres wszystkich dni.

By stać się człowiekiem, należy
Innych jak ludzi traktować.
A od nas cóż jeszcze zależy?
Miłość nad wszystko pokochać!

05.05.2012r.

                                       Przemek Skrzypczyński IIId

"Nadzieje i zwątpienia"


Nie nauczysz się życia na pamięć,
Żadnej sceny nie przyjmie ta ziemia.
Gdy uderzą realia jak zamieć,
Bądź jak kamień i twarzy nie zmieniaj.

Los twym panem, lecz nie rzut monetą
Ma rozsądzać o twoim wyborze
I horoskop z wędrowną kometą
Nic prawdziwie powiedzieć nie może.

Żaden z planów pewności nie daje,
Że wypełnią się twoje zamiary,
Włóż marzenia do zbioru swych bajek
I nadziejom nie dawaj już wiary.

Możliwości jest tysiąc i więcej,
Tym mniejsza szansa, im pragniesz goręcej.

21.04.13r.

                                     Przemek Skrzypczyński IIId

 Optymizm


Gdy w nocne niebo patrzę, jak w mapę snów,
Nie widzę cienia, w który świat spowity,
Lecz iskry nocy, rozświetlające nów -
Księżyc płynący, niewidzialny, skryty.
Bo gdybym widzieć chciał tylko ciemność znów,
Jak błędny statek o skałę rozbity,
Byłaby płaczem obumarłych godzin
Lub niemym krzykiem, co z mroku dochodzi.

Patrzę więc w światło, nie zaś w to wspomnienie,
Gdzie tylko zgliszcza i zerwane mosty,
Bo przecież niczym przeszłości nie zmienię,
Ponosząc czynów swych i cudzych koszty.
Co jutro będzie, dziś nikt tego nie wie,
Lecz każdy powie, że świat nie jest prosty,
Jednak ta glina, którą ktoś kształtuje,
Co dzień z rąk naszych swą formę zyskuje.

Już świta... wschodzi łukiem słońca tarcza,
Jakby nadzieja wstępowała w ludzi,
Wszakże smutnemu już gwiazda wystarcza,
A chciwy będzie w dnia blasku marudził.
Niechaj więc radość człowieka otacza,
Nawet gdy życie zbyt bardzo go strudzi,
Może zrozumie, że warto za życia
Optymistycznie uwierzyć w sens... bycia.


05.01.14r

                                     Przemek Skrzypczyński IIId

Zegarek

 Nosiłem go kiedyś na ręce

 dobrze nam było razem 

odmierzał mi chwile radości

 odmierzał mi chwile urazy

  

ale był staromodny

 zupełnie nie na te czasy

 gdy powiew wielkich nowości

 zdmuchuje klasyczne obrazy

  

więc posłuchałem się ludzi

 mówiących o nim  przeżytek

 i wyrzuciłem zegarek 

nie wiedząc że to zabytek

  

brzęknęło szkiełko o ziemię

 odpadła dłuższa wskazówka

 po co nam taki gdy przecież

 zegarek mamy w komórkach

  

że wart był wiele? - nic po tym

 ważne aby być w modzie

 bo dzisiaj w nowej epoce

być sobą nikt już nie może

  

zegarek ktoś kiedyś znajdzie

 i z troską się nad nim pochyli

 bieg czasu nie zawsze ma rację

 i czas się czasem pomyli.

 19.08.14r.

 Przemysław Skrzypczyński

  

Kartka papieru

 Tak bardzo niepozorna

 i wielce zamyślona

 czeka na dnie szuflady

 na swojego odkrywcę

 przecież nie trzeba wiele

 by przypomnieć z przeszłości

 origami pomysłów

 twórczego człowieka

ulubienica poetów

 z widokami na wiersze

lub biała rezygnacja

 symbol braku natchnienia

  

i wypłakane listy

 cenny papier tęskniących

mokry od deszczu smutku

 pod parasolem nadziei

lub samolot z papieru

 wierny towarzysz dzieciństwa

ulotna chwila dla marzeń

 zabawka prosta i bliska

  

może być testamentem

 może być kartą z książki

 zapiskiem z genialnym wzorem

 przestrogą dla potomności

  

więc zanim pogardzisz jak śmieciem

 i wrzucisz do ognia pomyśl

 jak wiele może być warta

 w rękach właściwej osoby.

Bez odpowiedzi

 Tak wiele listów napisałem,

Aż wyczerpałem wieczne pióro,

Długo czekałem na odpowiedź,

Czując niepokój tuż pod skórą.

Tak wiele listów napisałem,

Że aż listonosz zszedł na zawał,

Umarł biedaczek pod ciężarem,

Lecz duch zanosił wiersze nadal.

Tak wiele listów napisałem,

Że aż papieru mi zabrakło,

W końcu znudziło mi się pisać,

Bo i uczucie już wyblakło.

 03.10.14r.

Po zmroku


Po zmroku ciemność zwycięży nad światłem
i płaszcze ciszy przykryją widnokrąg.
Jak gardziel smoka widziadła wyblakłe
pochłoną radość, przechodząc tuż obok.

Zegar księżyca już północ wybija
i bladym światłem opasa równiny.
Gdzieś pośród drzew przemyka się żmija,
gdzieś miauczy kot przez długie godziny.

Niebo w szarości przepływa zbyt nisko,
szum drzew przerywa spokojną ciszę,
chmur czarnych statki nazbyt są blisko,
widać w oddali pierwszą błyskawicę.

Nagle grom spada jak kula armatnia,
wiatr wyje, deszcz pada na zeschniętą ziemię.
Rozpoczął się właśnie burzy strasznej atak,
trwoży się w milczeniu ludzi słabych plemię.

Po burzy, jak zawsze, nadejdzie świt jasny,
rozproszy się mrok, ustąpią ciemności,
szczęście powróci do ludzi znękanych,
którzy muszą ufać własnej wytrwałości.


31.07.12r.

 Piryt


Nie wszystko złoto, co się świeci,
nie ten jest mądry, kto dużo mówi,
nie każdy uśmiech musi być szczery
i piękne słowa mogą nas łudzić.

Nie ten jest dobry, kto obiecuje,
lecz ten, kto dotrzyma - takich jest mało;
nie każde słońce światłem szafuje,
nie każdy brylant ma dużą wartość.

Płonące źródło bywa zatrute,
jedyne szczęście, jakie nam dano;
to, które z naszym sercem jest skute,
Będzie już jutro najcięższą karą.

                                              
22.12.11r.

 
Slideshow by phatfusion
Design by Next Level Design Lizenztyp CC

-:)Yeti-Kolos(:-