I Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego w Skarżysku-Kamiennej
Anna Potrzeszcz PDF Drukuj Email

 ***

W deszczu upadających aniołów widzę mą twarz.
Każdy upadający anioł to ja.
W popielniczce kawałek mnie spalony,
w jeziora lustrze włosy me toną.
Ostatni płomień podpala nadzieję i w bólu spadam na sam dół,
gdzie wita mnie piekło wspomnień.
Na każdej kartce Twe imię wyryte mieni się blaskiem mych wszystkich uczuć.
Zabijam siebie patrząc w przeszłość, nie chcąc utworzyć przyszłości bez Ciebie.



***

Ze wspomnień wyblakłych wyciągam Twą twarz.
Wycieram ją z brudu i wszystkich Twych wad.
Ciało bez skazy przyoblekam w aksamit.
Podziwiam Cię całymi dniami.
Dniami całymi podziwiam Cię.
Lecz nic nie trwa wiecznie,
pewnie to wiesz.
Niedługo zapomnę,
Ty zresztą też.


***

A teraz gdy znowu widzę słońce,
kiedy nawet ciemna noc dla mnie światłem jest.
Ja budzę się na nowo.
Na nowo witam życie.
W pięknie trwam każdego dnia,
omamiona Twą bliskością i tak prosta codziennością.

 

***

Idę drogą szkłem wyłożoną,kalecząc się coraz mocniej i mocniej.
Ból jest dobry,ból mnie uzdrawia kiedy jak opętana idę przed siebie.
Zaczynam krzyczeć choć nikt mnie nie słyszy.
Zaczynam biec choć nikt mnie nie goni.
Nikogo tu nie ma,nikogo.
Nie dzisiaj,nie jutro.  

Zegarek

 Nosiłem go kiedyś na ręce

 dobrze nam było razem 

odmierzał mi chwile radości

 odmierzał mi chwile urazy

  

ale był staromodny

 zupełnie nie na te czasy

 gdy powiew wielkich nowości

 zdmuchuje klasyczne obrazy

  

więc posłuchałem się ludzi

 mówiących o nim  przeżytek

 i wyrzuciłem zegarek 

nie wiedząc że to zabytek

  

brzęknęło szkiełko o ziemię

 odpadła dłuższa wskazówka

 po co nam taki gdy przecież

 zegarek mamy w komórkach

  

że wart był wiele? - nic po tym

 ważne aby być w modzie

 bo dzisiaj w nowej epoce

być sobą nikt już nie może

  

zegarek ktoś kiedyś znajdzie

 i z troską się nad nim pochyli

 bieg czasu nie zawsze ma rację

 i czas się czasem pomyli.

 19.08.14r.

 Przemysław Skrzypczyński

  

Kartka papieru

 Tak bardzo niepozorna

 i wielce zamyślona

 czeka na dnie szuflady

 na swojego odkrywcę

 przecież nie trzeba wiele

 by przypomnieć z przeszłości

 origami pomysłów

 twórczego człowieka

ulubienica poetów

 z widokami na wiersze

lub biała rezygnacja

 symbol braku natchnienia

  

i wypłakane listy

 cenny papier tęskniących

mokry od deszczu smutku

 pod parasolem nadziei

lub samolot z papieru

 wierny towarzysz dzieciństwa

ulotna chwila dla marzeń

 zabawka prosta i bliska

  

może być testamentem

 może być kartą z książki

 zapiskiem z genialnym wzorem

 przestrogą dla potomności

  

więc zanim pogardzisz jak śmieciem

 i wrzucisz do ognia pomyśl

 jak wiele może być warta

 w rękach właściwej osoby.

Bez odpowiedzi

 Tak wiele listów napisałem,

Aż wyczerpałem wieczne pióro,

Długo czekałem na odpowiedź,

Czując niepokój tuż pod skórą.

Tak wiele listów napisałem,

Że aż listonosz zszedł na zawał,

Umarł biedaczek pod ciężarem,

Lecz duch zanosił wiersze nadal.

Tak wiele listów napisałem,

Że aż papieru mi zabrakło,

W końcu znudziło mi się pisać,

Bo i uczucie już wyblakło.

 03.10.14r.

Po zmroku


Po zmroku ciemność zwycięży nad światłem
i płaszcze ciszy przykryją widnokrąg.
Jak gardziel smoka widziadła wyblakłe
pochłoną radość, przechodząc tuż obok.

Zegar księżyca już północ wybija
i bladym światłem opasa równiny.
Gdzieś pośród drzew przemyka się żmija,
gdzieś miauczy kot przez długie godziny.

Niebo w szarości przepływa zbyt nisko,
szum drzew przerywa spokojną ciszę,
chmur czarnych statki nazbyt są blisko,
widać w oddali pierwszą błyskawicę.

Nagle grom spada jak kula armatnia,
wiatr wyje, deszcz pada na zeschniętą ziemię.
Rozpoczął się właśnie burzy strasznej atak,
trwoży się w milczeniu ludzi słabych plemię.

Po burzy, jak zawsze, nadejdzie świt jasny,
rozproszy się mrok, ustąpią ciemności,
szczęście powróci do ludzi znękanych,
którzy muszą ufać własnej wytrwałości.


31.07.12r.

 Piryt


Nie wszystko złoto, co się świeci,
nie ten jest mądry, kto dużo mówi,
nie każdy uśmiech musi być szczery
i piękne słowa mogą nas łudzić.

Nie ten jest dobry, kto obiecuje,
lecz ten, kto dotrzyma - takich jest mało;
nie każde słońce światłem szafuje,
nie każdy brylant ma dużą wartość.

Płonące źródło bywa zatrute,
jedyne szczęście, jakie nam dano;
to, które z naszym sercem jest skute,
Będzie już jutro najcięższą karą.

                                              
22.12.11r.

 
Slideshow by phatfusion
Design by Next Level Design Lizenztyp CC

-:)Yeti-Kolos(:-